Życie to droga
„Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy zwyciężają w pojedynkach dnia codziennego.”
Wielkie marzenia składają się z mnóstwa elementów...
niedziela, 20 sierpnia 2017
Witam:)
Witam wszystkich serdecznie! :)
Na początek kilka słów, na temat ostatnich wydarzeń, które miały miejsce w moim życiu. Trwa okres wakacyjny, który powoli dobiega końca. Ostatni czas był dla mnie pracowity i intensywny. W miesiącu czerwcu odbywałam kurs ratownictwa wodnego, a w czasie póżniejszym przebywałam na obozie zaliczeniowym z Uczelni. Aktualnie powracam do systemu treningowego, trzymania diety, wdrażam się na siłowni. Od miesiąca września rozpoczynam nowy okres treningowy, a od pażdziernika ostatni rok studiów licencjackich. Będzie to czas intensywnej pracy i wytężonego wysiłku, zarówno pod kątem fizycznym jak i umysłowym. Niemniej jednak chcę powrócić do pisania bloga, również od niedawna zadebiutuję jako redaktorka, na stronie internetowej, o tematyce Ju-jitsu. Temat może nie do końca mi znany, aczkolwiek po głębszym zagłębieniu w tematykę, nie powinno być większych problemów.
wtorek, 15 sierpnia 2017
niedziela, 19 lutego 2017
"METODY TRENINGOWE, STOSOWANE W TRENINGACH KARATE I SAMOOBRONY"
Witam serdecznie
Sporo czasu minęło od ostatniego posta, postaram się jednak zamieszczać wpisy bardziej regularnie.
W dniu dzisiejszym tematem, który chciałabym poruszyć będą: " METODY TRENINGOWE STOSOWANE, W TRENINGACH KARATE I SAMOOBRONY".
Poniższy artykuł opracowany jest przez mgr Dariusza Zalewskiego.
Zapraszam do lektury!😊
Poruszając ten jakże ciekawy i frapujący temat metod treningowych, stosowanych we współczesnej samoobronie i sztukach walki, takich, jak: karate i ju-jitsu, które wchodzą w zakres samoobrony, chciałem na wstępie poruszyć dość rzadko zauważany temat przygotowania fachowego i intelektualnego osób trenujących( zawodników) i prowadzących zajęcia (instruktorów, trenerów).
Moim zdaniem stan wiedzy obecnych instruktorów w latach obecnych jest niepomiernie wyższy, niż powiedzmy 20 lat wcześniej, kiedy to sztuki walki dopiero zdobywały popularność w Polsce. To podwyższanie kwalifikacji przez instruktorów, to proces naturalny, wynikający ze zdobywania przez nich coraz lepszej wiedzy fachowej i wprowadzenia na wielu uczelniach wychowania fizycznego specjalizacji instruktorskich i trenerskich, z zakresu sztuk walki i samoobrony. Jedną z uczelni, która prowadziła szkolenie instuktorów z zakresu samoobrony, był AWF w Warszawie. W zakres szkolenia studentów tej uczelni, jako przedmiot obowiązkowy samoobronę i ju-jitsu wprowadził płk. Marian Skierczyński, w roku 1947. W roku 1949 powstała na AWF w Warszawie pierwsza sekcja judo. Osobą, która położyła wielkie zasługi dla rozwoju współczesnej samoobrony był także dr. Krzysztof Kondratowicz, trener ju-jitsu, wychowawca całej plejady doskonałych instruktorów i autor bardzo dobrych i rzetelnych podręczników z zakresu samoobrony.
Nie sposób, poruszając temat metod treningowych i przygotowania fachowego zawodników i instruktorów pominąć w tej pracy sylwetek osób i instytucji, które odegrały tak ważną rolę dla sportów walki. Jak widać szkolenie instruktorów samoobrony ma dość długą tradycję. Powstaje więc pytanie, dlaczego instruktorzy wielu sportów walki- posłużę się przykładem karate, bo tę dyscyplinę uprawiam od ponad 20 lat, kiedyś odznaczali się dobrym przygotowaniem technicznym (posiadali dość wysokie umiejętności) , popełniali kardynalne błędy, jeśli chodzi o metodykę prowadzenia zajęć treningowych , rozpatrując to z punktu widzenia współczesnej wiedzy o metodyce trenowania w samoobronie. Pamiętam wspomnienia niektórych kolegów, z treningów karate, gdzie rozgrzewka zawierała np. 400 przysiadów i 200 pompek. Treningi prowadzone były prostymi, brutalnymi nieraz metodami przez instruktorów, gdzie wykonywanie niektórych ćwiczeń przekraczających możliwości trenujących, wymuszano biciem pasem, czy kopaniem w żebra. Czytaliśmy wtedy wiele o jeszcze brutalniejszych metodach, stosowanych na treningach karate w Japonii, czy w chińskich sztukach walki, w legendarnym klasztorze Shaolin i to fascynowało- prawdziwy karateka, jako człowiek odporny na ból i zmęczenie, ukrywający przejawy słabości Taki obraz sztuk walki malował się podejrzewam w oczach wielu osób, które uczęszczały na te brutalne zajęcia. Po wielu latach treningu, kiedy zacząłem póżniej sam prowadzić zajęcia, zrozumiałem jak bardzo złe były te dawne "twarde"metody treningowe. Wielu moich kolegów porzuciło treningi, a Ci, którzy zostali, pomimo, że prezentowali niezły poziom umiejętności technicznych w karate zaczęli mieć coraz poważniejsze problemy zdrowotne, szczególnie ze stawami kolanowymi( efekt setek przysiadów i jumpingu, bez dokładnej uprzednio rozgrzewki całego ciała). Podejrzewam, że zadziałał efekt przemęczenia materiału . Jest to tylko jeden z bardzo wielu negatywnych zjawisk, wynikających z dawnego systemu trenowania niektórych instruktorów. Nie przyjmuję też, jak pewnika, że problemy ze stawami kolanowymi wielu trenujących karate osób wynikały jedynie ze złego sposobu trenowania, gdyż w tych czasach ta dyscyplina dopiero rodziła się i nie robiono wtedy żadnych, masowych badań lekarskich osób trenujących karate.
Te rozważania na temat negatywnych skutków zdrowotnych, wynikających z błędnych metod treningowych , w przeszłości opieram też na osobistym przykładzie, gdyż zapalenie stawu kolanowego leczyłem przez około pół roku. Uważam, że wiedza dawnych instruktorów karate wynikała przede wszystkim z praktyki treningowej, a nie jak obecnie z fachowych studiów trenerskich, czy instruktorskich. Prowadzone były wtedy jedynie dla instruktorów szkolenia, w formie kursów, które trwały zbyt krótko, aby dać głęboką, rzetelną wiedzę o metodyce trenowania danego sportu, czy funkcjonowaniu organizmu poddawanego wysiłkowi fizycznemu. Przez wiele lat treningu zastanawiał mnie też fakt braku dokładnie opracowanych programów treningowych w karate, tak jak ma to miejsce obecnie w każdym poważnym klubie, czy sekcji jakiejkolwiek dyscypliny sportowej.
Pytając o to swoich instruktorów nie dostawałem jasnej odpowiedzi. Dlaczego w treningu nie stosowano rocznego cyklu treningowego, z podziałem na makro, mikro, czy mezocykle. Początkowo kojarzyłem to z faktem, że karate jest sztuką walki, tak więc w odróżnieniu od sportu trudno jest tu coś skodyfikować, czy zaszufladkować w programy treningowe. Dziś uważam, że po prostu ówcześni instruktorzy mając na salach grupy liczące nieraz 120 osób prowadzili treningi intuicyjnie, bez jasno nakreślonego planu treningowego, co wynikało też być może z braku pełnego przygotowania fachowego.
Efektami tych starych metod treningowych, poza wymienionymi na wstepie poważnymi, wieloletnimi kontuzjami trenujących, czy przerostami niektórych grup mięśniowych, w wyniku setek przysiadów i pompek, stosowanych na rozgrzewkach były też duże braki w wyszkoleniu technicznym zawodników, którzy katowani byli setkami i tysiącami powtórzeń prostych elementów technicznych- ciosów, kopnięć uderzanych z pełną siłą, co przekraczało wytrzymałość stawów i ścięgien. Tak więc, uważam, że te stare metody, stosowane w treningu więcej przynosiły szkody, niż pożytku i obecnie dodając jeszcze do tego niesamowite rozbicie na masę stylów i organizacji w karate, narastające z każdym rokiem i kłótnie i animozje pomiędzy założycielami coraz to nowych organizacji i systemów karate, powoduje to razem dewaluację i upadek karate jako szlachetnej sztuki walki służącej do utrzymania zdrowia i kondycji na długie lata życia( japońscy mistrzowie praktykowali czynnie karate do śmierci). Tak więc myślę, że w początkach rozwoju tej dyscypliny popełnionych zostało masę metodycznych błędów treningowych-m.in. mordercze rozgrzewki. Wymieniam przykład rozgrzewki , bo obecnie nawet początkujący nauczyciele wych. fiz, czy instruktorzy sztuk walki wiedzą, że dobra rozgrzewka służy rozgrzaniu całego organizmu przed właściwym treningiem, a nie wykończeniu trenujących poprzez mocny trening siłowy.
Kończąc te nieco przydługie wywody, na temat błędnych moim zdaniem dawnych metod treningowych , których skutki odczuwam do dzisiaj, przejdę do współczesnej budowy typowej lekcji samoobrony, czy sztuki walki i stosowanych metod treningowych.
Typowa lekcja samoobrony składa się z:
I. Części wstępnej tj.:
-czynności porządkowych-zbiórki, gdzie podawany jest temat zajęć
-ćwiczeń w marszu i biegu z reagowaniem na sygnał wzrokowy, czy dżwiękowy( w celu wyrobienia refleksu i i orientacji) i zabawy masowej ożywiającej(np. różne odmiany berka).
-ćwiczeń palców, dłoni, przedramion, ramion i barków
-ćwiczeń nóg
-ćwiczeń tułowia wolnych i z przyborami
-skłonów tułowia w przód, tył(płaszczyzna czołowa)
-skłonów tułowia w bok( płaszczyzna strzałkowa)
-skrętów i skrętoskłonów(płaszczyzna poprzeczna)
-krążenia tułowia
-ćwiczenia mięśni brzucha
-ćwiczenia mięśni grzbietu
-podskoków rozlużniających
-indywidualnych ćwiczeń technicznych sztuk walki( tzw. "kihon") dla zawodników zaawansowanych
II. Części głównej tj.:
-ćwiczeń, uderzeń różnymi powierzchniami dłoni i stóp hartującymi kończyny na kontakt z partnerem
-nauczania lub doskonalenia padów i przewrotów
-powtarzania chwytów nauczonych uprzednio lub ich doskonalenia
-nauczania nowych chwytów, ciosów i innych elementów techniki walki treningowe) dla zaawansowanych zawodników)
III. Części końcowej tj.:
-marszu w wolnym tempie
-ćwiczeń korekcyjnych, rozlużniających(np. joga), gry uspokakająjącej
-zbiórki i omówienia treningu, ewentualnie zadania prac domowych, trenującym z zakresu przerabianych na zajęciach technik.
Instruktor prowadzący zajęcia samoobrony powinien mieć uprzednio przygotowany konspekt tych zajęć, zawierający ściśle określony cel, jaki ma być osiągnięty danym treningiem. Opracowywanie konspektu należy rozpoczynać od części głównej w trakcie której cel lekcji jest realizowany. Następnie dorabiane są pozostałe ćwiczenia wstępne, przygotowawcze i końcowe.
Część wstępna(rozgrzewka)
Część wstępna(rozgrzewka) powinna trwać ok. 10-14 minut. Czas ten przeznaczony jest na ogólne rozruszanie organizmu i wyrobienie siły, refleksu i zwinności oraz specjalne przygotowanie pod względem psychicznym, odmiennie niż w innych dyscyplinach sportowych. Zawodnik trenujący sporty walki oprócz tak subtelnych cech, jak inteligencja w walce, co pozwala mu w pełni realizować zamierzenia taktyczne musi posiadać też takie cechy jak bojowość, czy odporność na ból i zmęczenie. W części początkowej zajęć-rozgrzewce prowadzone są ćwiczenia w marszu, i biegu ze zmianami tempa na sygnał, proste gry i zabawy ruchowe, podskoki i przeskoki przez przeszkody, na sali i w terenie, oraz ćwiczenia wzmacniające i rozciągające nadgarstki , dłonie, barki, przedramiona, nogi, brzuch i plecy. Jak widać rozgrzewka powinna być kompleksowa, bez przeciążania żadnej z grup mięśniowych, czy stawów , co jest osiągane przez odpowiednie ilości powtórzeń każdego ćwiczenia oraz wykonywaniu ćwiczeń w seriach. Stosujemy także ćwiczenia z przyborami, takimi jak ciężarki, skakanki, piłki lekarskie, piłeczki do ściskania. Na zakończenie rozgrzewki zaawansowani zawodnicy wykonują ruchy techniki charakterystyczne dla swej dyscypliny.
Główna część zajęć trwa ok. 32-36min. i w niej realizujemy założenia przyjęte przez instruktora, czy trenera w konspekcie jako cel główny zajęć. Doskonali się umiejętności padów, chwytów obronnych i dźwigni, czy innych sposobów walki oraz doskonali się w treningu siłę, szybkość, wytrzymałość, umiejętność szybkiej reakcji i decyzji. W trakcie tej części zajęć powtarzamy nauczone uprzednio ciosy, uderzenia, czy inne techniki obrony oraz prowadzimy walki treningowe dla zaawansowanych zawodników. Celem walk jest utrwalanie poznanych technik w różnych warunkach. Walki te polegają na ataku jednego z partnerów i umiejętności zawodników atakujący nie informuje broniącego o zamierzonym ataku, co rozwija elastyczność odruchów w obronie i myślenie strategiczne. Unikamy wszelkich chwytów niebezpiecznych, czy uderzeń brutalnych, mocnych. Ciosy zatrzymywane są przed celem( ruchy przyhamowane).
Część końcowa lekcji samoobrony trwa ok. 4-5 minut i jej celem jest uspokojenie organizmu oraz poprawa samopoczucia trenujących, a także omówienie zajęć. Odpowiednio dobrane ćwiczenia korekcyjne powinny zapobiegać pojawiającym się w trakcie treningu przeciążeniom np. po wykonywaniu dużej ilości padów i przewrotów trenujący mogą mieć tendencję do garbienia się. bo przewroty wymagają skulonej sylwetki i to należy korygować poprzez odpowiednie ćwiczenia prostujące sylwetkę.
CDN...
Te rozważania na temat negatywnych skutków zdrowotnych, wynikających z błędnych metod treningowych , w przeszłości opieram też na osobistym przykładzie, gdyż zapalenie stawu kolanowego leczyłem przez około pół roku. Uważam, że wiedza dawnych instruktorów karate wynikała przede wszystkim z praktyki treningowej, a nie jak obecnie z fachowych studiów trenerskich, czy instruktorskich. Prowadzone były wtedy jedynie dla instruktorów szkolenia, w formie kursów, które trwały zbyt krótko, aby dać głęboką, rzetelną wiedzę o metodyce trenowania danego sportu, czy funkcjonowaniu organizmu poddawanego wysiłkowi fizycznemu. Przez wiele lat treningu zastanawiał mnie też fakt braku dokładnie opracowanych programów treningowych w karate, tak jak ma to miejsce obecnie w każdym poważnym klubie, czy sekcji jakiejkolwiek dyscypliny sportowej.
Pytając o to swoich instruktorów nie dostawałem jasnej odpowiedzi. Dlaczego w treningu nie stosowano rocznego cyklu treningowego, z podziałem na makro, mikro, czy mezocykle. Początkowo kojarzyłem to z faktem, że karate jest sztuką walki, tak więc w odróżnieniu od sportu trudno jest tu coś skodyfikować, czy zaszufladkować w programy treningowe. Dziś uważam, że po prostu ówcześni instruktorzy mając na salach grupy liczące nieraz 120 osób prowadzili treningi intuicyjnie, bez jasno nakreślonego planu treningowego, co wynikało też być może z braku pełnego przygotowania fachowego.
Efektami tych starych metod treningowych, poza wymienionymi na wstepie poważnymi, wieloletnimi kontuzjami trenujących, czy przerostami niektórych grup mięśniowych, w wyniku setek przysiadów i pompek, stosowanych na rozgrzewkach były też duże braki w wyszkoleniu technicznym zawodników, którzy katowani byli setkami i tysiącami powtórzeń prostych elementów technicznych- ciosów, kopnięć uderzanych z pełną siłą, co przekraczało wytrzymałość stawów i ścięgien. Tak więc, uważam, że te stare metody, stosowane w treningu więcej przynosiły szkody, niż pożytku i obecnie dodając jeszcze do tego niesamowite rozbicie na masę stylów i organizacji w karate, narastające z każdym rokiem i kłótnie i animozje pomiędzy założycielami coraz to nowych organizacji i systemów karate, powoduje to razem dewaluację i upadek karate jako szlachetnej sztuki walki służącej do utrzymania zdrowia i kondycji na długie lata życia( japońscy mistrzowie praktykowali czynnie karate do śmierci). Tak więc myślę, że w początkach rozwoju tej dyscypliny popełnionych zostało masę metodycznych błędów treningowych-m.in. mordercze rozgrzewki. Wymieniam przykład rozgrzewki , bo obecnie nawet początkujący nauczyciele wych. fiz, czy instruktorzy sztuk walki wiedzą, że dobra rozgrzewka służy rozgrzaniu całego organizmu przed właściwym treningiem, a nie wykończeniu trenujących poprzez mocny trening siłowy.
Kończąc te nieco przydługie wywody, na temat błędnych moim zdaniem dawnych metod treningowych , których skutki odczuwam do dzisiaj, przejdę do współczesnej budowy typowej lekcji samoobrony, czy sztuki walki i stosowanych metod treningowych.
Typowa lekcja samoobrony składa się z:
I. Części wstępnej tj.:
-czynności porządkowych-zbiórki, gdzie podawany jest temat zajęć
-ćwiczeń w marszu i biegu z reagowaniem na sygnał wzrokowy, czy dżwiękowy( w celu wyrobienia refleksu i i orientacji) i zabawy masowej ożywiającej(np. różne odmiany berka).
-ćwiczeń palców, dłoni, przedramion, ramion i barków
-ćwiczeń nóg
-ćwiczeń tułowia wolnych i z przyborami
-skłonów tułowia w przód, tył(płaszczyzna czołowa)
-skłonów tułowia w bok( płaszczyzna strzałkowa)
-skrętów i skrętoskłonów(płaszczyzna poprzeczna)
-krążenia tułowia
-ćwiczenia mięśni brzucha
-ćwiczenia mięśni grzbietu
-podskoków rozlużniających
-indywidualnych ćwiczeń technicznych sztuk walki( tzw. "kihon") dla zawodników zaawansowanych
II. Części głównej tj.:
-ćwiczeń, uderzeń różnymi powierzchniami dłoni i stóp hartującymi kończyny na kontakt z partnerem
-nauczania lub doskonalenia padów i przewrotów
-powtarzania chwytów nauczonych uprzednio lub ich doskonalenia
-nauczania nowych chwytów, ciosów i innych elementów techniki walki treningowe) dla zaawansowanych zawodników)
III. Części końcowej tj.:
-marszu w wolnym tempie
-ćwiczeń korekcyjnych, rozlużniających(np. joga), gry uspokakająjącej
-zbiórki i omówienia treningu, ewentualnie zadania prac domowych, trenującym z zakresu przerabianych na zajęciach technik.
Instruktor prowadzący zajęcia samoobrony powinien mieć uprzednio przygotowany konspekt tych zajęć, zawierający ściśle określony cel, jaki ma być osiągnięty danym treningiem. Opracowywanie konspektu należy rozpoczynać od części głównej w trakcie której cel lekcji jest realizowany. Następnie dorabiane są pozostałe ćwiczenia wstępne, przygotowawcze i końcowe.
Część wstępna(rozgrzewka)
Część wstępna(rozgrzewka) powinna trwać ok. 10-14 minut. Czas ten przeznaczony jest na ogólne rozruszanie organizmu i wyrobienie siły, refleksu i zwinności oraz specjalne przygotowanie pod względem psychicznym, odmiennie niż w innych dyscyplinach sportowych. Zawodnik trenujący sporty walki oprócz tak subtelnych cech, jak inteligencja w walce, co pozwala mu w pełni realizować zamierzenia taktyczne musi posiadać też takie cechy jak bojowość, czy odporność na ból i zmęczenie. W części początkowej zajęć-rozgrzewce prowadzone są ćwiczenia w marszu, i biegu ze zmianami tempa na sygnał, proste gry i zabawy ruchowe, podskoki i przeskoki przez przeszkody, na sali i w terenie, oraz ćwiczenia wzmacniające i rozciągające nadgarstki , dłonie, barki, przedramiona, nogi, brzuch i plecy. Jak widać rozgrzewka powinna być kompleksowa, bez przeciążania żadnej z grup mięśniowych, czy stawów , co jest osiągane przez odpowiednie ilości powtórzeń każdego ćwiczenia oraz wykonywaniu ćwiczeń w seriach. Stosujemy także ćwiczenia z przyborami, takimi jak ciężarki, skakanki, piłki lekarskie, piłeczki do ściskania. Na zakończenie rozgrzewki zaawansowani zawodnicy wykonują ruchy techniki charakterystyczne dla swej dyscypliny.
Główna część zajęć trwa ok. 32-36min. i w niej realizujemy założenia przyjęte przez instruktora, czy trenera w konspekcie jako cel główny zajęć. Doskonali się umiejętności padów, chwytów obronnych i dźwigni, czy innych sposobów walki oraz doskonali się w treningu siłę, szybkość, wytrzymałość, umiejętność szybkiej reakcji i decyzji. W trakcie tej części zajęć powtarzamy nauczone uprzednio ciosy, uderzenia, czy inne techniki obrony oraz prowadzimy walki treningowe dla zaawansowanych zawodników. Celem walk jest utrwalanie poznanych technik w różnych warunkach. Walki te polegają na ataku jednego z partnerów i umiejętności zawodników atakujący nie informuje broniącego o zamierzonym ataku, co rozwija elastyczność odruchów w obronie i myślenie strategiczne. Unikamy wszelkich chwytów niebezpiecznych, czy uderzeń brutalnych, mocnych. Ciosy zatrzymywane są przed celem( ruchy przyhamowane).
Część końcowa lekcji samoobrony trwa ok. 4-5 minut i jej celem jest uspokojenie organizmu oraz poprawa samopoczucia trenujących, a także omówienie zajęć. Odpowiednio dobrane ćwiczenia korekcyjne powinny zapobiegać pojawiającym się w trakcie treningu przeciążeniom np. po wykonywaniu dużej ilości padów i przewrotów trenujący mogą mieć tendencję do garbienia się. bo przewroty wymagają skulonej sylwetki i to należy korygować poprzez odpowiednie ćwiczenia prostujące sylwetkę.
CDN...
środa, 18 stycznia 2017
Kimono
Kimono (, dosłownie "coś do noszenia na sobie") – tradycyjny ubiór japoński. Pierwotnie słowem kimono określano każde ubranie, później zaczęto je stosować tylko do konkretnego ubioru, który wciąż noszony jest przez kobiety, mężczyzn i dzieci.
Kimono to ubiór o kroju prostym, w kształcie litery T, przypominający nieco szlafrok. Rękawy są długie i na całej długości bardzo szerokie – nawet do pół metra. Według tradycji, kobiety nie mające męża powinny nosić kimono o wyjątkowo długich rękawach, sięgających niemal podłogi. Szata jest owinięta wokół ciała, przy czym lewa strona powinna być zawsze na wierzchu. Całość ubioru uzupełnia szeroki pas wiązany na plecach, zwany obi.
Historia i opis kimono
Historia kimona we współczesnej postaci rozpoczyna się w okresie Heian (794-1192 rok n.e.). Od tamtej pory podstawowy kształt męskiego i damskiego kimono pozostaje właściwie ten sam.
Zgodnie z tradycją wszystkie kobiece kimono są tego samego rozmiaru. Ubiór można jednak dostosować do figury i wzrostu dzięki zaszewkom i fałdom materiału. Kimono sporządzano z jednej beli tkaniny, przy czym bele miały określone, standardowe rozmiary a do sporządzenia stroju zużywano całą dostępną tkaninę. Wszystkie tradycyjne kimono są szyte ręcznie, a tkanina, której się do tego używa, często jest również wytwarzana i dekorowana ręcznie. Używa się do tego różnorodnych technik, takich jak yuzen – substancja chroniąca przed barwieniem sporządzana z pasty ryżowej, shibori oraz malowanie ręczne. Warunkują one rozmieszczenie wzorów na ubiorze oraz to, czy są one pojedyncze, czy powtarzają się wielokrotnie. Wzory, które powtarzają się wielokrotnie na dużej powierzchni sporządza się przy użyciu techniki yuzen i szablonów.
W przeszłości kimono często rozdzielało się na części do prania, a następnie zszywało na nowo, by je nosić. Nowoczesne tkaniny i metody czyszczenia spowodowały jednak, że obecnie robi się to rzadko. Gdy kimono ma być przechowywane, jego zewnętrzne obrzeża często fastryguje się, czyli zszywa długim, luźnym ściegiem. Dzięki temu kimono nie zwija się, nie marszczy i zachowuje układ warstw, w jaki zostało złożone.
W miarę upływu lat wykształcała się coraz większa różnorodność kolorów, rodzajów stosowanych tkanin i dodatków, takich jak obi.
Istnieje wiele fasonów kimono na różne okazje, od bardzo formalnego po swobodny. Poziom uroczystości stroju kobiecego zależy od kształtu (głównie długości rękawów), wzoru i tkaniny, a także koloru. Kimono męskie ma zwykle stały kształt i dość przytłumione kolory – poziom uroczystości ubioru zależy od rodzaju i koloru dodatków, tkaniny oraz od obecności i ilości mon (herbów rodzinnych). Najbardziej uroczystą i pożądaną tkaniną jest jedwab. Bawełna znamionuje bardziej swobodny strój. Obecnie produkuje się także kimono z poliestru – należą one do bardziej swobodnych.
W dzisiejszych czasach coraz częściej dostępne są różne rozmiary męskich i żeńskich kimono. Zgodnie z tradycją strój ten sporządza się z jednej beli materiału, dlatego też większy rozmiar jest trudniej znaleźć, a jego produkcja jest bardzo droga. Osoby bardzo wysokie lub masywne, takie jak zapaśnicy sumo, muszą sporządzać dla siebie kimono na zamówienie.
Kimono bywają bardzo drogie. Cena kobiecego kimono może przekroczyć 10 tysięcy dolarów, zaś kompletny strój, składający się z kimono, bielizny, obi, skarpet, sandałów i dodatków, może kosztować ponad 20 tysięcy dolarów. Koszty obi mogą wynieść nawet kilka tysięcy dolarów. Na szczęście w praktyce większość kimono posiadanych przez hobbystów lub osoby praktykujące tradycyjną sztukę japońską są znacznie tańsze. Zdarza się, że kimono i bieliznę do niego sporządza się własnoręcznie lub z elementów starego stroju. Tańsze, sporządzane maszynowo tkaniny mogą zaś zastąpić tradycyjny, barwiony ręcznie jedwab. W Japonii intensywnie rozwija się też rynek odzieży używanej. Mimo to kobiece obi są drogie: nawet używane pasy kosztują setki dolarów a dla osoby niedoświadczonej własnoręczne sporządzenie obi jest trudnym zadaniem. Męskie obi, nawet te jedwabne, bywają znacznie tańsze, gdyż są węższe i krótsze niż te, które noszą kobiety.
Kimono nie wyrzuca się. Stare stroje wykorzystuje się powtórnie na wiele sposobów: można z nich sporządzić haori lub kimono dziecięce; tkaniny można użyć do załatania podobnego kimono, większe części materiału mogą posłużyć do uszycia dodatków, takich jak torebka'; mniejsze – do produkcji obić, toreb lub skrzynek do przechowywania różnych narzędzi, na przykład tych używanych w czasie ceremonialnego parzenia herbaty. Kimono zniszczone w niższych partiach można założyć pod hakama, by ukryć uszkodzenie.
Współcześnie kimono zakłada się tylko na specjalne okazje; robią to głównie kobiety. Zdarzają się jednak kobiety starsze, które wciąż noszą je codziennie. Mężczyźni noszą kimono zazwyczaj na ślubach i podczas ceremonii herbacianej. Zawodowi zapaśnicy sumo mają obowiązek nosić kimono zawsze gdy pojawiają się publicznie poza ringiem.
W Japonii jest wielu hobbystów kimono, organizuje się też kursy jego noszenia. Obejmują one dobieranie stroju zależnie od pory roku, dobieranie wzoru i tkaniny zależnie od okazji, naukę dopasowywania bielizny i dodatków, wybierania i zawiązywania obi i inne tematy. Istnieją również kluby poświęcone kulturze kimono, takie jak Kimono de Ginza.
Kimono damskie
Większość japońskich kobiet nie byłaby w stanie założyć samodzielnie kimono, gdyż typowy strój kobiecy składa się z dwunastu lub więcej elementów, które powinny zostać założone, dobrane i umocowane w określony sposób. Korzysta się więc z usług zawodowców, którzy pomagają kobiecie ubrać się w kimono na specjalną okazję. Osoby te muszą posiadać licencję, i choć wiele z nich pracuje w salonach fryzjerskich, można je także wezwać telefonicznie.
Typy kimono różnią się wymową symboliczną, niosą też przesłanie o charakterze interpersonalnym. Dobór ubioru zależy od wieku kobiety i jej stanu cywilnego, jak również od okazji. Poniższe rodzaje kimono uporządkowane są według malejącego stopnia uroczystości.
- Kurotomesode (黒留袖 ; くろとめそで): kimono czarne, zdobione poniżej talii. Kurotomesode to najbardziej uroczyste kimono dla mężatek, często nosi je matka panny młodej lub pana młodego na ślubie. Zwykle na rękawach, piersi i plecach wydrukowane jest pięć kamon (herbów rodzinnych).
- Furisode (振袖 ; ふりそで): furisode dosłownie oznacza "kołyszące się rękawy" – jego rękawy mają długość około 100-107 cm. Furisode to najbardziej uroczyste kimono dla panien. Ma ono wzory na całej powierzchni i zakładane jest zwykle na ceremonię dojrzałości (Seijin-shiki), a także na ślub i wesele (przez niezamężne krewne panny młodej).
- Irotomesode (色留袖 ; いろとめそで): kimono jednokolorowe, zdobione tylko poniżej talii. Irotomesode jest nieco mniej uroczyste niż kurotomesode; noszą je mężatki, zwykle bliskie krewne państwa młodych na ślubie. Irotomesode może mieć trzy lub pięć kamon.
- Hōmongi (訪問着 ; ほうもんぎ): dosłownie ubiór wizytowy. Charakterystyczne dla tego rodzaju kimono są wzory na ramionach, szwach i rękawach, pod względem uroczystości plasuje się nieco wyżej niż bardzo podobne tsukesage. Hōmongi mogą nosić zarówno panny, jak i mężatki, na ślubach i weselach często zakładają je przyjaciele panny młodej. Można w nim też pójść na formalne przyjęcie.
- Tsukesage (付け下げ ; つけさげ): tsukesage ma skromniejsze wzory niż huomongi, które pokrywają mniejszą jego powierzchnię, zwykle poniżej talii. Kimono takie mogą nosić panny i mężatki.
- Iromuji (色無地 ; いろむじ): jednokolorowe kimono noszone przez kobiety dowolnego stanu cywilnego, przeważnie na ceremoniach parzenia herbaty. Farbowany jedwab może być zdobiony (rinzu, przypominający żakard), ale nie ma różnokolorowych wzorów.
- Komon (小紋 ; こもん): po polsku drobny wzór. Kimono zdobione drobnym, powtarzalnym wzorem na całej powierzchni. Dość swobodne; można je nosić po mieście lub ubrać się w nie (dobrawszy odpowiednie obi) do restauracji. Komon mogą nosić panny i mężatki.
- Edo-komon (江戸小紋 ; えどこもん): rodzaj komon zdobiony maleńkimi kropkami ułożonymi w gęste wzory tworzące większe ugrupowania. Technika barwienia Edo-komon pochodzi od klasy samurajów z okresu Edo. Kimono z takim wzorem ma ten sam stopień uroczystości, co iromuji, jeśli ozdobi się je kamon, można je nosić jako ubiór wizytowy zamiast tsukesage lub hōmongi.
- Yukata (ゆかた): swobodne, letnie kimono bez podszewki, zwykle bawełniane, płócienne lub konopne. Yukaty nosi się na festynach na świeżym powietrzu, pełni rolę piżamy i szlafroka, przeznaczone dla kobiet i mężczyzn w każdym wieku.
Kimono męskie
Obecnie męskie kimono różnią się od siebie głównie tkaniną i wzorami. Typowy ubiór męski ma przytłumione, ciemne kolory: czernie, ciemne zielenie i odcienie niebieskiego, czasem brązy. Dominują tkaniny matowe. Niektóre stroje zdobione są w delikatne wzory, materiał ozdobny bywa stosowany często w bardziej swobodnych ubiorach, mogą one mieć także nieco jaśniejszy kolor, taki jak rozjaśnione odcienie purpury, zieleni i niebieskiego. Zawodnicy sumo noszą niekiedy bardzo jasne stroje, na przykład w kolorze fuksji.W odróżnieniu od ubioru kobiecego, stroje męskie są znacznie prostsze, składają się zazwyczaj jedynie z pięciu części, nie licząc skarpet i sandałów.
Najbardziej uroczyste kimono jest oczywiście całkowicie czarne a na ramionach, klatce piersiowej i plecach powinno mieć pięć kamon. Mniej uroczyste kimono ma tylko trzy kamon. Noszona do nich bielizna i dodatki powinny być białe.
Prawie każde kimono można uczynić bardziej uroczystym, zakładając do niego hakamę lub haori. Jedno z najbardziej uroczystych kimon to kamashimo (czasem kamasimo), czyli kimono z kataginu, które jest charakterystyczne, ponieważ nie posiada boków i jest bardzo szerokie w górze.
Haori męskie jest zazwyczaj krótsze od damskiego.
Dodatki i elementy stroju związane z kimono
- Geta (下駄). Są to drewniane sandały dla mężczyzn i kobiet noszone do yukata. Gejsze noszą yukata o nieco innym wyglądzie.
- Hakama (袴) – rodzaj spódnicy lub bardzo szerokich spodni, według tradycji noszony tylko przez mężczyzn, obecnie jednak robią to także kobiety. Hakamę nosi się także, ćwicząc pewne sztuki walki, takie jak kendo i aikido. Hakama jest plisowana, ma koshiitę – sztywną lub wyłożoną miękkim materiałem podkładkę w niższej części pleców, oraz himo – długie pasma płótna, owinięte wokół talii oraz obi. Hakama może być bardzo uroczysta lub wizytowa – zależy to od wzoru. Hakama powinna wchodzić w skład bardzo uroczystego stroju męskiego.
- Haori (羽織) – płaszczyk do kimono, sięgający bioder lub ud, sprawia, że strój staje się bardziej uroczysty. Haori nosili mężczyźni, póki pod koniec okresu Meiji nie zmieniła się moda. Obecnie noszą je także kobiety, choć damskie haori są zwykle nieco dłuższe.
- Haori-himo: ozdobiony frędzlami, sznurowe zapięcie do haori. Kolorem najbardziej uroczystym dla haori-himo jest biały.
- Obi (帯) – japoński odpowiednik szarfy lub pasa, używany do kimono. Obi nosi się w różny sposób, zależnie od okazji. Kobiece obi są bardziej ozdobne.
- Tabi (足袋) – skarpety o dwóch palcach, sięgające kostek; nosi się je do sandałów.
- Waraji (草鞋) – również rodzaj sandałów, noszą go zwykle mnisi.
- Zōri (草履) – sandały plecione z płótna, skóry lub trawy. Zori mogą być bogato zdobione, mogą też nie mieć ozdób wcale. Noszą je zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Zori plecione z trawy z białymi paskami są najbardziej uroczystymi butami dla mężczyzn. Przypominają nieco buty "japonki".
- Okobo (bokkuri, pokkuri) - drewniane, wysokie, wydrążone w środku obuwie dla maiko i minarai.
- Kanzashi – ozdoby do włosów, które często bywają kunsztownie upięte. Mogą to być kwiaty z jedwabiu, drewniane grzebienie, nefrytowe szpile itd.
- Datejime - pas bawełniany, którym obwiązuję się w pasie (gdy założone jest już nagajuban, a także w końcowej fazie obi).
- Hada-juban (hada-gi) - jedwabna, lecz w obecnych czasach częściej spotykana bawełniana koszula bez guzików.
- Susoyoke - dość szeroki, bawełniany pas materiału okalający ciało od pasa w dół (przypomina bardzo fartuch używany przez Japończyków).
- Naga-juban - długa, bawełniana halka noszona pod kimonem właściwym.
czwartek, 5 stycznia 2017
Witam:)
Świąteczny okres dobiegł końca i czas powrócić do treningów. Aktualnie jestem w trakcie układania i modyfikacji nowego planu treningowego. Trudno przyzwyczaić organizm do wysiłku, po dwóch tygodniach przerwy, jednak powoli się wdrażam 😃
niedziela, 1 stycznia 2017
sobota, 24 grudnia 2016
Święta :)
Wspaniałych świąt spędzonych w rodzinnej atmosferze,
Pysznych potraw na wigilijnym stole,
Aby to Boże Narodzenie było okazją do odpoczynku.
od codziennego zabiegania,
Samych pomyślnych dni, wielu sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym,
Optymizmu każdego dnia oraz spełnienia marzeń.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









