Życie to droga

„Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy zwyciężają w pojedynkach dnia codziennego.”

Wielkie marzenia składają się z mnóstwa elementów...

Wielkie marzenia składają się z mnóstwa elementów...

wtorek, 14 maja 2019

XXV Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży - Świętokrzyskie 2019 w taekwondo



Zakończone zostały zmagania na XXV Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży - Świętokrzyskie 2019 w taekwondo 🇵🇱
W klasyfikacji województw niezmiennie od kilku lat :
🥇 Wielkopolska
W klasyfikacji klubów w tym roku :
🥈 AZS Poznań
Medale dla województwa oraz klubu zdobywali:
🥇 Antonina Walczak
🥇 Marta Burzyńska
🥇 Amelia Strozik
🥇 Bartosz Szukalski
🥇 Bartosz Strugliński
🥇 Kuba Nowak
🥈 Antonina Walczak
🥈 Anna Pawłowska
🥈 Bartosz Szukalski
🥈 Kacper Krajewski
🥉 Bartosz Strugliński



piątek, 10 maja 2019

ZŁOTO DOMINIKA DZIUDY W LIMASSOL



Limassol, drugim co do wielkości mieście Cypru, położonym na południowym wybrzeżu wyspy nad Morzem Śródziemnym, w dniach 3-5 maja, odbył się pierwszy w tym roku turniej karate olimpijskiego WKF z cyklu Karate 1 Youth League, który na starcie zgromadził aż 1502 zawodników reprezentujących 339 klubów z 59 państw. Biało-czerwone barwy reprezentowało 31 zawodników z 13 klubów członkowskich Polskiej Unii Karate.
Największy sukces spośród Polaków odniósł zawodnik KS OLIMP Łódź – Dominik Dziuda, który w kategorii Kumite U14 do 55kg stoczył 6 zwycięskich pojedynków i zdobył złoty medal. Jest to kolejny sukces zawodnika z Łódzkiego Olimpu, którego głównym trenerem jest Maciej Gawłowski
Tuż za podium na 5. miejscu, w kategorii Kumite U14 do 45kg, uplasował się zawodnik Budokanu Wrocław, Aleksander Opas. Bardzo dobre walki w rundach eliminacyjnych doprowadziły go do repasaży, w których po wygranym pojedynku z Ukraińcem, przegrał walkę o brąz z Włochem Abdelkarim El Asri.
Wyniki Polaków:
DOMINIK DZIUDA /KS Olimp Łódź/ – 1. m. U14 Kumite Male -55kg
ALEKSANDER OPAS /Budokan Wrocław/ – 5. m. U14 Kumite Male -45kg
MARIA KERNER /Inowrocławski Klub Sportowy Karate/ – 7. m. Junior Kumite Female -48kg
DAWID SOBKOWIAK /Pleszewski Klub Karate/ – 7. m. Junior Kumite Male 76+kg
JAKUB STANKOWIAK /Rawicki Klub Karate Surem/ – 9. m. Junior Kumite Male 76+kg
KINGA MAJCHERCZYK /Stowarzyszenie Sportowe Bushi-Do/ – 9. m. U14 Kumite Female 47+kg, 17. m. U14 Kata
PRZEMYSŁAW KOŁODZIEJCZAK /KS Olimp Łódź/ – 9. m. U14 Kumite Male -40kg
HUBERT KRZEWIŃSKI /Klub Karate Satori Leszno/ – 25. m. Cadet Kata Male
WIKTORIA WESOŁOWSKA /Stowarzyszenie Sportowe Bushi-Do/ – 11. m. Cadet Kumite Female -54kg




poniedziałek, 29 kwietnia 2019

TAEKWON-DO: MISTRZOSTWA ŚWIATA W INZELL: 29 MEDALI POLAKÓW





9 medali – 6 złotych, 11 srebrnych i 12 brązowych – zdobyli reprezentanci Polski w mistrzostwach świata w taekwon-do, które odbyły się w niemieckim Inzell. Indywidualnie wywalczyli 17 krążków, a pozostałe w rywalizacji drużynowej.
W klasyfikacji końcowej biało-czerwoni na drugiej lokacie za Argentyną (10-7-7). Trzecie miejsce dla Nowej Zelandii (6-6-10).


W seniorach po złoto sięgnął Mateusz Mróz w technikach specjalnych, a w juniorach – w tej samej konkurencji Karolina Dziura oraz w układach I Dan Alicja Slian. W drużynowych technikach specjalnych najlepsze były Dziura, Ilona Kubera, Paulina Węgrzyn i Laura Środowska, a walce aranżowanej Slian i Środowska.
W sobotę w walkach triumfowała żeńska ekipa w składzie: Zuzanna Gadzała, Aleksandra Przytulska, Anna Kucharska, Monika Nyrć, Karolina Konik, Anna Karbowska. W finale Polki wygrały z Norweżkami.
Wicemistrzynią świata w walkach została Przytulska (kat. 68 kg), a w juniorkach taki sam sukces odniosły Monika Kowalczyk (65 kg) i Marcin Blicharski (75 kg).
Na drugich pozycjach uplasowali się juniorzy Adrian Korkosiński w testach siły i Artur Myler w technikach specjalnych.
Srebrne medale Polacy zdobyli również w zmaganiach zespołowych – w układach kobiet (Karbowska, Kamila Kasprzak, Kucharska, Przytulska, Monika Wiater i Gadzała) i mężczyzn (Kamil Dobrowolski, Piotr Szwejkowski, Maciej Żuk, Marcin Wronowski, Grzegorz Kraszewski, Radosław Zazulak) oraz w technikach specjalnych (Dobrowolski, Grzegorz Kraszewski, Jakub Gadzała, Mróz, Żuk i Zazulak).
Na zakończenie zawodów wicemistrzami zostali reprezentanci Polski w walkach drużynowych: Dobrowolski, Gadzała, Mróz, Bartosz Słodkowski, Zazulak, Żuk. Polacy pokonali Irlandię, Argentynę i Norwegię, a w finale ulegli Niemcom. - Po 8 latach znów walczyliśmy o złoty krążek w MŚ. Skład był całkiem inny, to różne pokolenia – stwierdził trener Łukasz Stawarz.
W juniorach srebrne krążki biało-czerwoni wywalczyli w testach siły (Kowalczyk, Węgrzyn, Aleksandra Wygonowska i Wiktoria Miądzel) i technikach (Dominik Henzel, Adrian Chojnacki, Korkosiński, Karol Keler, Cezary Jackowski, Kacper Sas).
W walkach w hali, gdzie na co dzień ścigają się panczeniści, na trzecim stopniu podium stanęli: Karbowska (56 kg), Konik (62 kg), Kamila Kolanowska (+75 kg) i Mateusz Domurad (63 kg), a także juniorka Środowska (55 kg).
W układach III Dan po brąz sięgnęli Wiater, Wronowski i Dobrowolski. W technikach juniorów trzeci był Mateusz Niemiec.
Z brązowymi krążkami wrócą do kraju także polskie drużyny: w technikach specjalnych (Karbowska, Marta Mysur, Przytulska i Gadzała), testach siły (Karol Bernaciak, Gadzała, Słodkowski, Szwejkowski, Zazulak i Żuk) oraz walce aranżowanej Arkadiusz Michalski i Dobrowolski.
Trenerami reprezentacji Polski są Łukasz Stawarz i Marcin Wołosz (mężczyźni), Jarosław Suska i Jacek Łuniewski (kobiety).
W 21. edycji MŚ seniorów i 15. edycji MŚ juniorów rywalizowało ponad 1200 zawodników z 64 krajów. Polskimi sędziami w Inzell byli Krzysztof Książek z Świętochłowic oraz Gabriel Bednarczyk z Łodzi. 


niedziela, 21 kwietnia 2019

Życzenia:)


Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych,
przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół
oraz wesołego "Alleluja".
                                                                                       





czwartek, 4 kwietnia 2019






Polskie prawo tego nie przewidziało. Trwa chaos w polskim karate



Polski Związek Karate definitywnie został wyrzucony ze struktur światowej federacji. W polskim prawie sprawa wygląda inaczej - Polska Unia Karate może zawodników wysyłać na wielkie imprezy, ale nie jako kadrowiczów.






Niemal rok temu doszło do niezwykłego zjawiska w sporcie. Polski Związek Karate został zastąpiony przez Polską Unię Karate. Stało się tak po decyzji Komitetu Wykonawczego Światowej Federacji Karate (WKF), wykluczającej PZK ze swoich szeregów.
Oznacza to, że PUK - organizacja założona w 2017 roku - przejęła organizowanie zawodów w ramach WKF i może wysyłać zawodników na międzynarodowe turnieje. - To są chore, niespełnione ambicje grupy ludzi. Dwa lata temu zapadła decyzja, że karate znajdzie się w programie igrzysk olimpijskich w Tokio w 2020 roku. Dla pewnych ludzi stało się to szansą na zostanie prezesem związku, trenerem kadry, ważnym działaczem. Praca w organizacji, która się nie liczy, to przecież żadna satysfakcja - mówił w zeszłym roku na łamach "Dziennika Polskiego" Wacław Antoniak, wiceprezes i wieloletni prezes PZK.

Ostateczną decyzję musiał podjąć kongres WKF i tak też się stało w listopadzie 2018 roku. PZK został wykluczony ze światowej organizacji, zaś w to miejsce powołano PUK (choć formalnie były to dwie odrębne sprawy). PZK od tej decyzji się odwołał do Trybunału CAS w Lozannie, jednak 27 marca sprawa została zakończona. CAS definitywnie odrzucił wniosek "starego" związku. Jak wynika z długiego uzasadnienia, Polski Związek Karate nie dopełnił wszystkich formalności, stąd wniosek nie został rozpatrzony.
Kto pojedzie na igrzyska?
Mamy więc PUK zamiast PZK w strukturach światowych. Nieco inaczej wygląda to w polskim prawie. Dla Ministerstwa Sportu i Turystyki - PUK dalej nie jest związkiem sportowym, czyli m.in. nie może organizować mistrzostw Polski i przedstawiać zawodników jako reprezentantów Polski. Żeby nim być, trzeba należeć do światowej organizacji, więc ten warunek PUK spełnia, ale to nie wszystko.
Ministerstwo uznało w styczniu 2019 roku, że skoro PUK zastąpił PZK w organach Światowej Federacji Karate, to pozbawi statusu związku sportowego PZK. PZK jednak odwołał się od tej decyzji, a sprawa może ciągnąć się miesiącami. W danej dyscyplinie może być tylko jeden związek sportowy, więc dla urzędników z ministerstwa sprawa jest jasna: dopóki droga prawna PZK nie zostanie wyczerpana, drugi związek karate nie powstanie.
- Jesteśmy dalej w zawieszeniu - powiedział Marek Kamiński, rzecznik Polskiej Unii Karate. Jak czytamy w oświadczeniu PUK, Dorota Banaszczyk (aktualna mistrzyni świata) walczy o kwalifikację olimpijską Tokio 2020, nie będąc formalnie reprezentantką Polski, bo PUK nie ma statusu związku sportowego. Dziwna sytuacja: wg światowej federacji partnerem do rozmów jest PUK, ale wg polskiego prawa - PUK jeszcze nie jest uznany za pełnoprawnego przedstawiciela środowiska karate.
Efekt: w listopadzie Banaszczyk wywalczyła mistrzostwo świata, gdzie zdobyła złoto. Nie mogła wystąpić z orzełkiem na stroju (początkowo, bo przed finałem doszyła go sobie sama), bo nie wyjechała tam jako przedstawiciel odsuniętego od światowych struktur PZK. Ale mogła pojechać tylko dlatego, że pojechała jako reprezentantka PUK. Póki ta ostatnia organizacja nie zostanie uznana w świetle polskiego prawa za związek sportowy, taki stan będzie trwał.
Patowa sytuacja
Czy Polska Unia Karate, zastępując w szeregach światowej federacji Polski Związek Karate, nie powinna z automatu otrzymać statusu związku sportowego? Pozwoliłoby to rozwiązać sytuację. - Powinna, tylko polskie prawo nie przewidziało takiej sytuacji - powiedział Marek Kamiński.
Polska Unia Karate znalazła wyjście z sytuacji. Chciała dostać status związku sportowego jako przedstawiciel dyscypliny "karate olimpijskie". Odpowiedni wniosek znalazł się w styczniu 2019 roku w MSiT, jednak urzędnicy nie wyrazili na to zgody, uznając że takiej dyscypliny nie ma. W tej sytuacji trzeba czekać na zakończenie drogi odwoławczej przez PZK.
Urzędnicy z MSiT zaproponowali jeszcze inne rozwiązanie: podpisanie porozumienia między stronami konfliktu, czyli PZK i PUK. Pozwoliłoby to wysyłać zawodniczki i zawodników jako kadrę Polski na zawody międzynarodowe, w strojach z godłem narodowym, czym zajmowałaby się PUK. Pieniądze jednak na potrzeby kadry wędrowałyby przez PZK. Nie udało się jednak osiągnąć kompromisu. Jak powiedział rzecznik PUK, na razie bez reakcji pozostała propozycja umowy przygotowanej przez Polską Unię Karate, gdzie zostałyby zawarte rozbieżności między nimi i PZK.

https://sportowefakty.wp.pl



wtorek, 19 marca 2019

Dieta w sportach walki


Odkąd korzystam z diety pudełkowej z cateringu mam więcej czasu na zamieszczanie dla Was artykułów:) Tym razem tematem posta będzie dieta w sportach walki, która jest równie ważnym aspektem jak trening. Dla mnie jest to tym bardziej ważny element życia, ponieważ chcę zająć się tematem dietetyki, głównie sportowej w  mojej przyszłej pracy zawodowej:)

"Dietetyka sportowa co jeść, by trenować efektywnie" Justyna Mizera, Krzysztof Mizera                                                                                             


Sztuki walki, takie jak boks, muay tai, MMA, kick-boxing, wymagają od zawodnika nie tylko doskonałego przygotowania wytrzymałościowo-siłowego, ale też dużej odporności na urazy oraz bardzo sprawnej regeneracji. Rywalizacja zwykle toczy się przy wysokiej intensywności, czasami przez kilkadziesiąt minut. Zawodnicy pozostają w niemal ciągłym napięciu mięśniowym, muszą być niezwykle skupieni od pierwszej do ostatniej sekundy, co bardzo angażuje układ nerwowy. To wszystko sprawia, że zużycie energii jest u nich wysokie, w związku z czym dbanie o dietę ma tu szczególne znaczenie. Duży wpływ na zapotrzebowanie kaloryczne w sportach walki ma dyscyplina( np. walki bokserskie mogą trwać 36 min, a rywalizacja w MMA 15 min.) oraz masa zawodnika( kategoria papierowa w boksie to 46-49kg, kategoria superciężka to pow. 91kg), ale z reguły wynosi ono 2800-4200kcal. Duże znaczenie ma także poziom zaawansowania, tzn., czy jest to wyczynowy sportowiec czy osoba trenująca rekreacyjnie, a do tego pracująca.
Inną kwestią jest to, że zawodnicy muszą dbać o masę ciała, by zmieścić się w swojej kategorii wagowej. To jeszcze bardziej podnosi znaczenie odpowiedniego żywienia zarówno w okresie przygotowawczym, jak i w ostatniej fazie "zbijania wagi". Często zawodnicy redukują 4-6kg( w skrajnych przypadkach nawet powyżej 10kg) w ciągu kilku, kilkunastu dni. Dzieje się tak dlatego, że w okresie przygotowawczym, pracując nad siłą, mocą i ogólną kondycją, nie przestrzegają diety i nabierają kilka niepotrzebnych kilogramów tkanki tłuszczowej. Szybka redukcja w ostatnich dniach nigdy nie jest korzystna, biorąc pod uwagę fizjologię człowieka, gdyż zawodnicy, owszem tracą kilogramy, ale nie zawsze pochodzą one z tkanki tłuszczowej. Najczęściej jest to skutek gwałownego odwodnienia oraz ubytku glikogenu, podczas gdy utrata ani jednego, ani drugiego nie jest korzystna.  Oczywiście co innego "zrzucanie wagi"o kilkaset gramów dzień przed walką, a co innego chęć pozbycia się kilku kilogramów w ciągu tygodnia. Tego drugiego można by uniknąć, gdyby zawodnik już na kilka tygodni przed walką odżywiał się rozsądnie, by nie dopuścić do zbyt dużego otłuszczenia.
W sportach walki dość często plan treningowy przewiduje dwie sesje treningowe w ciągu dnia. Z reguły jeden z nich jest lżejszy, gdzie w dużej mierze żródło energii mogą stanowić zasoby tkanki tłuszczowej, jednak regeneracja mięśni musi być szybka, by uszkodzone włókna mięśniowe były w pełni sprawne przed kolejną sesją treningową. Drugi z treningów zazwyczaj odbywa się na wysokim zakresie tętna, z przewagą wysiłków interwałowych, dlatego odpowiednia dawka węglowodanów przed treningiem i po nim to zasadniczy element odpowiedniej diety.
\
Ogólnie zalecane jest, by nie czekać zbyt długo z posiłkiem po treningu, gdyż im szybciej zaczniemy dostarczać substraty, tym szybsza i skuteczniejsza będzie regeneracja. Posiłek w postaci płynnej lub półpłynnej powinien być spożyty w ciągu 20-30min po skończeniu treningu, wcześniej można sięgnąć po wodę.
W menu sportowca powinny się znależć częste posiłki, by sukcesywnie dostarczać węglowodany, a tym samym kumulować energię na wieczorny trening bez obciążania układu trawiennego, Jako żródła węglowodanów zalecane są głównie cukry o niskim bądz średnim indeksie glikemicznym w towarzystwie pełnowartościowego białka. Bardzo dobrym dodatkiem w diecie są banany, przy czym przed treningiem zalecane są niedojrzałe( w zielonej skórce), natomiast bezpośrednio po treningu mocno dojrzałe, o skórce wręcz brązowej. Zielone banany zawierają więcej skrobi i mniej wody w porównaniu z brązowymi oraz mają średni indeks glikemiczny, zaś dojrzałe szybko uwalniają energię, dlatego idealnie nadają się do resyntezy glikogenu. Ponadto banany to nie tylko żródło energii, ale także potasu oraz witamin antyoksydcyjnych, takich jak A, C,E.
Jako uzupełnienie węglowodanów dobrze sprawdzają się także daktyle, nie tylko uzupełniają glikogen, ale dostarczają także spore ilości potasu, jednego z elektrolitów, który tracony jest wraz z potem.
Ostatni posiłek w redukcji tkanki tłuszczowej powinien zostać pozbawiony węglowodanów, gdyż na noc nie są one potrzebne, a odpowiednia dawka została zapewniona w posiłku po treningu, więc glikogen został uzupełniony. Powinien zawierać za to białko, które ma regenerować mięśnie i działać antykatabolicznie. By ten proces ochrony mięśni podczas snu został wydłużony, warto do białka dołożyć zdrowe tłuszcze, np. nasiona słonecznika, pestki dyni, orzechy czy oliwę z oliwek. Dobrym rozwiązaniem są również tłuste ryby np. łosoś, lub makrela, które dostaczają pełnowartościowe białko oraz zdrowe kwasy tłuszczowe.



"Odpowiednia dieta jest dla sportowca tak samo ważna, jak paliwo dla samochodu. Jeśli wlejemy złej jakości paliwo, to silnik będzie pracował nierówno, będzie się zapowietrzał lub się zepsuje. Od ponad 15 lat wyczynowo trenuję sporty walki. Dużo czasu poświęcałem na treningi i doskonalenie umiejętności- innymi słowy, sam sobie byłem trenerem. Niestety dietą, czyli paliwem sportowca, zainteresowałem się dopiero po paru latach. Odkąd wprowadziłem małe proste zmiany w swoim menu, poczułem się o wiele lepiej i mogłem trenować intensywniej. Od pewnego czasu, kiedy zacząłem stosować program odżywiania profesjonalnej dietetyczki, Justyny Mizery, mniej się męczę, lepiej sypiam, szybciej się regeneruję, także redukcja tkanki tłuszczowej jest o wiele szybsza. Przestrzeganie diety dostosowanej do sportu lub po prostu zdrowej wcale nie oznacza, że będziemy jeść mniej smaczne rzeczy-wręcz przeciwnie. Odżywiając się zdrowo, zaczniemy czuć prawdziwe smaki dań, bo nasze kubki smakowe przestaną być dręczone chemią i możliwe, że polubimy coś, co wcześniej wydawało się niesmaczne. W dodatku zaoszczędzimy sobie wizyt u lekarza i poprawimy swoje samopoczucie. "      Piotr Wożnicki, wielokrotny medalista mistrzostw Polski sanda, muay thai i w kick-boxingu,mistrz świata K1 Global London, mistrz Polski Muay Thai IFMA, zawodowy mistrz Europy WKA, zawodowy mistrz Polski WBC Muay Thai, ponad 40 zawodowych  walk.