Życie to droga
„Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy zwyciężają w pojedynkach dnia codziennego.”
Witam wszystkich w Nowym Roku! :)
Życzę wszystkim tego co najlepsze, spełnienia marzeń, by nigdy nie zabrakło Wam motywacji i chęci do realizacji swoich celów :)
Niech ten Nowy Rok będzie lepszy od poprzedniego i oparty na noworocznych postanowieniach...
Notka na dziś:)
Aby świadomie śledzić przebieg walki, musimy rozumieć zachowanie
sędziego prowadzącego walkę i wiedzieć, co oznaczają jego gesty i
komendy.
Jak tam Wam minęły Święta? Mnie na błogim lenistwie:)
Postanowiłam w te święta zjeść trochę słodkiego, wypić colę, czego na co
dzień nie robię :) Raz kiedyś można heh:) Od stycznia czeka mnie ciężka
praca...
W tym szczególnym, wyjątkowym czasie refleksji trochę inna notka.
Warto się zastanowić nad pewnym faktem, bowiem dlaczego tak naprawdę trenujemy...? Co nami kieruje...? Zapewne każdy, kto trenuję jakąś sztukę walki wiele razy się nad tym zastanawiał. Każdy ma inne powody, każdym co innego kieruje. Jedni chcą się dowartościować, drudzy chodzą tylko po to, by nauczyć się bić. Zależy też co się trenuje. Ja chcę się skupić jednak na Karate, ponieważ ten temat jest mi najbliższy. Mniejsze dzieci trenują, by zaimponować innym w szkole, mieć wrażenie i poczucie, że jest się lepszym od rówieśników. Ćwiczą również, by zdobywać kolejne pasy, prześcigają się w jak najszybszym zdawaniu egzaminów, zdobywaniu kolejnych pasów. Są żądne sukcesów na zawodach. Zdarza się jednak, że ludzie dorośli też kierują się tylko i wyłącznie takimi pobudkami. Poszerzanie swoich umiejętności jak i zdobywanie kolejnych stopni, które dają satysfakcje, będąc owocami ciężkiej pracy są ważne, ale nie powinny być najważniejsze. Najważniejsze jest bowiem to, co mamy w środku. Ta pasja, która dla wielu trenujących jest sensem życia, motywacją pobudzającą do działania. Zawody, ambicje, aspiracje są ważne i potrzebne w życiu, lecz pamiętajmy, by w tym wszystkim nie zatracić tego, co najważniejsze...
Życie to droga pełna zakrętów...
To taka notka z moich osobistych refleksji...)
Pozdrawiam:)
Witam wszystkich świątecznie!
Jak Wam mijają święta? Mnie spokojnie w rodzinnym gronie. Cenne przeżycie takie spotkanie z rodziną, zwłaszcza jak nie mieszka się na co dzień w rodzinnym domu :)
Życzę Wam pełnienia wszystkich marzeń, przychylności wszechświata, siły w ramionach i czystego ognia w sercu, co zapali wszystko wokół Was szczęściem i radością. Niech wszystko czego się dotkniecie, stanie się pomocne w spełnieniu marzeń, a każda najdrobniejszą nawet czynność przybliża Was do bycia szczęśliwych. Nie bójcie się spełniać swoich marzeń!
Po dwukrotnym zdobyciu prymu na starym kontynencie (ME 2012 i 2013), Polacy zdobyli 1. miejsce na świecie.
W dniach 29.11 - 01.12. b.r. w COS OPO w Wałczu rozegrano V Mistrzostwa Świata w Karate Fudokan.
Polacy zdeklasowali wszystkie 22 reprezentacje narodowe, zdobywając
rekordową liczbę medali. Spośród 1000 rozdanych medali, Polakom
przypadło aż 256, wśród nich: 68 złotych, 77 srebrnych, 111 brązowych.
Jest to niebywały wynik i potężny wzrost statystyk - w ME 2013 w Caorle
zdobyliśmy 138 medali.
Na ponad 840 zawodników zgłoszonych do rozgrywek, polska ekipa
stanęła na startcie w liczbie 245 zawodników we wszystkich kategoriach
wiekowych. Niewątpliwie mury sprzyjały gospodarzom i fakt rozgrywania
tych mistrzostw w Polsce, pozwolił skompletować bardzo dużą reprezentację
na starcie.
Nareszcie święta i dużo wolnego czasu :) Na pisanie również :) Od jutra będę już w domu i w końcu trochę odpocznę:)
Pozdrawiam :)