Życie to droga

„Prawdziwymi zwycięzcami są ci, którzy zwyciężają w pojedynkach dnia codziennego.”

Wielkie marzenia składają się z mnóstwa elementów...

Wielkie marzenia składają się z mnóstwa elementów...

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Zmiany...


U mnie jak zwykle dużo się dzieje... Jeśli ktoś nie potrafi zrozumieć, że chcę się rozwijać, poszerzać swoją wiedzę i umiejętności i że wszechstronność się dla mnie liczy i jest dla mnie ważna, to ma problem... Ja jestem dumna z tego, że byłam do końca wierna swoim przekonaniom i będę działać dalej w tej dziedzinie, która jest częścią mojego życia i zawsze będzie...
 " Karate jest jedno, a dzielenie je na poszczególne style jest zwykłym wypaczeniem."
"Mistrz Funakoshi nieustannie powtarzał, iż podstawowym celem treningu karate jest podsycanie w sobie ducha pokory, najważniejszej ze wszystkich postaw człowieka. "Nie wystarczy walczyć jak lew, lecz należy zawsze i bez wyjątku opowiadać się po stronie sprawiedliwości".

 




niedziela, 18 stycznia 2015

"DYNAMICZNE KARATE" Masatoshi Nakayama





„Dynamiczne karate” to najdoskonalszy podręcznik, jaki kiedykolwiek napisano na temat tej niezwykle popularnej sztuki walki. Na ponad trzystu stronach Nakayama poddał dokładnej analizie wszystkie podstawowe techniki, z którymi zetknie się zarówno początkujący, jak i zaawansowany student karate: podstawowe zasady karate, zasadnicze postawy, bloki, uderzenia i kopnięcia oraz metody doskonalenia wszystkich ruchów. Każda technika jest dokładnie opisana, ze szczególnym zwróceniem uwagi na istotne elementy, szczegóły nawet, bez znajomości których osiągnięcie mistrzowskiego poziomu w sztuce karate okazać się może bardzo trudne, jeżeli nie niemożliwe.
Twarda oprawa, 18,5 x 25,5 cm, 303 strony.
 

środa, 31 grudnia 2014

:)


Piszę teraz, bo potem mogę nie mieć czasu... Na ten nadchodzący Nowy Rok spełnienia marzeń, zrealizowania swoich najskrytszych pragnień, postanowień.... żeby ten Nowy Rok był lepszy od poprzedniego...  Podsumowując ten rok nie należał jak dla mnie za bardzo do udanych... Liczę, że przyszły będzie lepszy i wiem, że tak się stanie, bo to, czy coś się zmieni zależy tylko ode mnie i od tego jak pokieruje dalszym życiem.....




 

niedziela, 28 grudnia 2014

Brazylijskie jiu-jitsu ciąg dalszy- Stopnie



Jak większość sztuk walki, tak i bjj posiada własny system stopni oznaczanych kolorem pasa (faixa) :

biały – branca
niebieski – azul
purpurowy – roxa
brązowy – marrom
czarny – preta

W większości sztuk walki występują różne metody nagradzania umiejętności. W bjj takim wyznacznikiem zaawansowania są pasy i belki. Na początku raczej nikogo one nie interesują, jednak z czasem stają się one dobrym sposobem motywacji. Uczeń trenujący około roku już zaczyna zastanawiać się czy zasługuje na niebieski pas. W walce zaczyna iść mu coraz lepiej i czasami udaje mu się nawet poddać wyższego stopniem. Posiada jednak ograniczony arsenał technik i bardziej bazuje na sile i szybkości niż na timingu i wyczuciu. W większości przypadków to niebieski pas zdominuje białego i co ważne bez użycia siły. Wtedy przychodzi myśl, jak stać się jeszcze lepszym w bjj.
Zaczynając treningi bjj mamy biały pas. Nie trzeba na niego zdawać tak jak w niektórych sztukach walki. Egzaminy są dopiero na belki. Można dostać do 4 belek na poszczególnym pasie, aż do czarnego. Belki to stopnie pośrednie i nie we wszystkich klubach są stosowane.
Biały pas to świerzak. Na tym poziomie poznaje się podstawowe techniki. Nabiera się pewności w poruszaniu na macie. Wzrasta wydolność, a ciało nabiera gibkości i polepsza się koordynacja ruchowa. Biały pas walczy na początku bardzo siłowo. Próbuje przeciwstawiać się każdej akcji przeciwnika. Ale już po paru treningach widać poprawę i zawodnik oszczędza energię i próbuje wykorzystywać ją w odpowiednim momencie. Jest to okres, gdzie uczeń poznaje bardzo dużo technik, głownie podstawowych. Ruchy są proste, często wykonywane instynktownie. Nie ma zbyt wielu kombinacji, a walki są w większości zadaniowe.

 
System nadawania pasów według IBJJF 
 
Pierwszy kolorowy stopień u dorosłych to niebieski. Można go zdobyć po około 2 latach systematycznych treningów. Posiadacz niebieskiego pasa jest kolekcjonerem technik. Próbuje ciągle nowych sweepów, przejść i kończeń. Zna prawie tyle technik, co czarny pas. Ze względu jednak na krótki staż, nie może opanować wszystkiego do perfekcji. Ma kilka ulubionych ruchów, ale wciąż próbuje czegoś nowego. 
Po kolejnych 2-3 latach można startować na purpurę. Jest to czas, kiedy zaczyna się koncentracja na poszczególnych technikach. Często wraca się do podstaw. Uczeń ma już opanowane akcje z większości pozycji. Wie, co można zrobić w większości sytuacji w walce. Jednak dopiero teraz widać, że jak ktoś umie wszystko po trochu, to tak na prawdę nie umie nic. Purpura rozkłada techniki na części pierwsze. Poznaje jak jakieś przetoczenie działa i dlaczego. Skupia się na mechanice prostych ruchów. Zaczyna poprawiać swoje niedoskonałości i próbuje opanować do perfekcji przynajmniej kilka technik z różnych pozycji.
Brąz to przedsionek do czarnego pasa. Między tymi stopniami jest bardzo niewielka różnica. Brąz kształtuje swoje własne i unikatowe jiu jitsu. Jest ekspertem w większości pozycji i trudno jest go czymś zaskoczyć. Ciężko jest znaleźć, na tym poziomie, dwie osoby o takim samym stylu walki.
Czarny pas to szczyt marzeń większości adeptów bjj. Jest to pierwszy stopień, na który nie ma egzaminu. W tym momencie, poza nienaganną techniką, liczy się to, jakim jest się człowiekiem. Czarny pas swoją osobą reprezentuje, czym jest brazylijskie jiu jitsu. Dlatego to jeszcze nie koniec. Przed czarnym pasem pojawia się nowy cel. Droga równie długa i trudna jak od białego pasa, bo nauka bjj nie ma końca.
Pasy to nagroda za wytrwałość. Nie ma drogi na skróty. Stopnie w bjj są przyznawane głównie za umiejętności techniczne, walki na zawodach, ale nie tylko. Ważne jest również to, jak bardzo osoba ćwicząca angażuje się podczas treningów, czy trenuje regularnie, jak zachowuje się wobec innych itp. Nie trzeba być mistrzem świata, aby dostać czarny pas. Same wygrane na zawodach również nie gwarantują promocji. Jeżeli masz gorsze warunki fizyczne od innych w klubie, to droga ta może się wydłużyć. Jednak musisz być cierpliwy i wytrwale dążyć do doskonałości.










sobota, 27 grudnia 2014

Aneta Zatwarnicka: Nie mam czasu na użalanie się nad sobą





Potrafi już wejść na czwarte piętro bez asekuracji – Aneta Zatwarnicka, wielokrotna mistrzyni Polski w karate, która przez toczeń wielonarządowy straciła obie nogi i ręce, robi zadziwiające postępy. W marcu, gdy napisaliśmy o niej w „Newsweeku”, jeszcze leżała w szpitalnym łóżku podpięta do rurek, nie oddychała samodzielnie.
– Lekarze mówili, że stanie na nogi może za rok, ona zrobiła to w dwa miesiące – cieszy się jej trener, Mirosław Kuciarski. Sama Aneta o swoich postępach mówi, że po prostu jakoś się udaje.  Nie mam czasu na użalanie się nad sobą – zapewnia. Przyjaciele nie pozwalają. Zaczyna znów ćwiczyć karate.
– Karate to jej świat. Bardzo szybko wróci na matę – przewiduje Kuciarski. Aneta wierzy, że szybko też wróci do gry na perkusji.

Wygląda na to, że najgorsze już za nią. Gdy leżała w śpiączce, bliscy stali przy łóżku i mówili: „Walcz, Aneta. Walcz”. I ona wciąż walczy.











Świątecznie...:)


U mnie Święta minęły spokojnie, bardziej refleksyjnie, miałam trochę czasu na myślenie... i na zabawy z Zuzią :) Na blogu również sporo zmian- nowa szata graficzna... :)





Założyłam również drugiego bloga, na który zapraszam :)

http://japan-kraj-kwitnacej-wisni.blogspot.com/





Magiczny czas...


Przepraszam za przerwę w pisaniu, ale teraz dopiero znajduję chwilę, by na spokojnie usiąść przy komputerze. Mam nadzieję, że te Święta były dla wszystkich czasem refleksji, czasem na to, by chodź na chwilę zatrzymać się w tym codziennym pędzie życia i zastanowić się nad sobą, nad swoim ,życiem, co można zmienić na lepsze, co zrobić, by to nasze życie stało się pełniejsze i bardziej szczęśliwe...
Dzisiaj opisy dwóch filmów, które miałam okazję niedawno obejrzeć...